Forum .: Konikowe forum :. Strona Główna


.: Konikowe forum :.
.: Forum strony www.karykon.prv.pl :.
Odpowiedz do tematu
Zdjęcia , obóz Stajnia Pasja , 2 turnus :D
Forever
Dzielny Rumak


Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa

Właśnie wróciłam z obozu Very Happy
Oto niektóre zdjęcia.
Na razie tylko te "pastwiskowe" zrobione kamera bo te normalne , ze stajnia i jazdami muszę wywołać i zesknawać.
PS.Zdjęcia sa troche rozmazane bo tata nie włączył w kamerze pewnej opcji...

[link widoczny dla zalogowanych]
Bilhan
[link widoczny dla zalogowanych]
Bohun i Figa
[link widoczny dla zalogowanych]
Gong
[link widoczny dla zalogowanych]
Znowu Gong
[link widoczny dla zalogowanych]
Wszyscy razem Very Happy
[link widoczny dla zalogowanych]
Kadryl
[link widoczny dla zalogowanych]
MIsia Very Happy i samochodzik p. Sławka w tle...nie wiem do końca ale chyba służył jako akumulator do pastucha elektrycznego Wink
[link widoczny dla zalogowanych]
Nadia
[link widoczny dla zalogowanych]
Ostróżka Very Happy
[link widoczny dla zalogowanych]
Koniowiąz przed stajnią
[link widoczny dla zalogowanych]
Ostróżka z Julianką w tle a z tyłu miśkia i kawałek Bilhana.
[link widoczny dla zalogowanych]
Hordeńka Very Happy

Reszta później Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Forever dnia Sob 22:39, 22 Lip 2006, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Blackheart
Źrebak


Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

Gong i Nadia są według mnie najładniejsze. Jeździłaś na nich? Opowiedz coś więcej o niektórych konikach.

P.S. Szkoda, że zdjęcia takie duże (powoli się ładują). Nie dałoby się nieco zmniejszyć?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Forever
Dzielny Rumak


Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa

Hm...u mnie zdjęcia ładują się od razu bardzo szybko...
Zmieniam na "klikalny" adres ...może coś pomoże.
A oto opis wszystkich koników:
Gong:
cztero latek , p.Asi , koń ujeżdzeniowy i utalentowany skokowo ( skacze 140 cm) brał w tym roku udział w zawodach , ale nie wiem jaki.Koń reagujący na łydkę , nie chodzący kompletnie na wodze.
Bardzo wysoki.Bardzo wytrenowany i posłuszny.Raz miałam okazje zakłądać mu ogłowie.Na lonży chodzi na głos.
Bardzo wrażliwy na owady...
Nie udostępniony do jazdy , zbyt dobry koń żeby rozwalić go taką obozową jazdą...
Jeździła na nim jedna osoba (poza p.Asią) ale to inna historia.
Nadia:
Kolejny koń p.Asi
13-letnia klacz.
Udostępniona do jazdy...
Bardzo energiczna , musi być krótko trzymana...Gdy ma nie zebrane wodze potrafi człowieka samą prędkością wysadzić z siodła...W miare posłuszna.
Czasem atakuje inne konie. ( w terenie tak koplęła Bohuna że przez cały obóz ma bardzo głęboką ranę)
Codzi na czarnej wodzy ( przypiętej do popręgu bo gdyby tak każdy początkujący dostawał czarną wodzę do łapy to by klacz zwariowała...)
Boi się palcatów...
Bohun
Hmmmm...żeby nie skłąmać chyba siedmio latek.Holsztyn.Bardzo wysoki ( chyba o 3 cm wyżeszy od Gonga)
W miarę fajny koń. W jeździe nie wygodny , wybijający .... dość posłuszny...
Na początku chodził na kantarze tak go pierwszy turnus poszarpał...
To na nim jechałam na 2 godzinnym terenie...świetnie jeździ po wodzie.
Strasznie się na nim poobijałam.W terenie potyka się bardzo często pod koniec jazdy szczególnie.
Ma bardzo ciekawą historię...Jak ktoś chce to opowiem.
Figa:Świetna klacz , posłuszna:D...hmmm 11 lub 13 lat (pierwszy koń p.Agnieszki)
Troche leniwa ale przy odrobinie wysiłku da się ją obudzić ...
Chodzi w hipoterapii , dla wyższycho osób.
W terenie wyrywa trochę przed inne konie w galopie ale nie jest źle.
Bardzo łatwa w czyszczeniu siodłaniu itp.
Sama bierze wędzidło ...
Również ma bardzo ciekawą historię...
Julianka:
NIe wiem ile ma lat ...Bardzo utalentowana klacz sportowa ( przeszła na rekreację po zdobyciu wszystkiego co mogła w sporcie) pełna krew Angielska.
Świetny konik.
W jeździe energiczna , posłuszna.Wygodna...
Bardzo dobra w terenie.Chodzi na wytoku.
Zazwyczaj chodzi na czele zastępu , chociaż czasem tez prowadzi Bohun...
Misia
Mieszanka Araba i ...
Bardzo chuda.
Brana na obozy od znajomego p.Agi...
Bardzo łapczywa , jak p.Aga powiedziała , pochodzi z gorszych warunków.NIe można do niej podchodzić jak je...może zaatakować.
W jeździe bardzo energiczna i posłuszna.Chodzi w kulbace , ponieważ po porodzie zapadł się jej kręgosłup ( czy jakoś tak) i nie mozę chodzić w siodle.Ta kulbaka to przekleństwo obozowiczów Very Happy
Bardzo szybka...Zazwyczaj chodzi 2 w zastępie ( ale nie zawsze) po Juliance.
Bilhan
Ogólnie niezbyt lubiany...NIe wyrobiony jeszcze cztero latek...
Kub Felijski...
Wygląd cukiereczka ale w jeździe średnio posłuszny ( czyt. prawie że tragiczny)
Słodki jest itp. hmmm...
Miałam go na dzisiejszych zawodach Wink i zajeliśmy 2 miejsce z moją grupą Smile
Hordeńka:
Konik Polski
Lat nie wiem ile.Posłuszna itp.
Nie wiem co o niej napisać...nie jeździłam na niej ale wszyscy sobie ją chwalą.
Podobno najwygodnijeszy konik na oklep.
Ostróżka:
Również Konik Polski
Posłuszna , największa wada...Po wsiąściu na nią nie stoi spokojnie tylko strasznie się kręciu...
W terenie dość fajna.
Orzynka
Chyba nie ma jej na zdjęciach w całości...Skarogniada.Jakiś mieszaniec Konika Polskiego z czymś...córka Ostróżki chyba.
Hmmm...koń ogólnie budzący strach...czasem nieuzasadniony.
Ma humorki...często coś jej odwala i bardzo się nie słucha.
Bardzo wygodna w jeździe.
Kadryl
Mieszaniec araba z czymś...
Wygląda jak nieduży arab.Cztero latek.Trzeba umieć nad nim zapanować...
Nie miałam okazji na nim jeździć i sie z tego cieszę bo wiem że bym sobie z nim nie poradziła.
Koń najczęściej wysadzający z siodła Wink
Jedna osoba w czasie jazdy na oklep spadła 5 razy Very Happy
Nie potrafi stać spokonie.
Podobno ma bardzo fajny galop i jest dobry w teren.
To tyle Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Blackheart
Źrebak


Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

Dzięki, z linkami jest o wiele lepiej, przynajmniej według mnie.
No i chętnie bym poczytała co nieco o tym Bohunie, jeśli faktycznie ma taką ciekawą historię, jak mówisz..


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Forever
Dzielny Rumak


Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa

No wiesz , jak dla mnie i większości osób jest ciekawa.
Otóż:
Bohun ( miał inne imię ale p.Aga je zmieniła) był koniem chodowanym w Niemczech w formie chowu wolnego.
Razem ze swoim stadem biegał po olbrzymich łąkach na oczy nie widząc człowieka aż do 3 roku życia.
Gdy ludzie próbowali go złapać Bohun był juz b. dużym i silnym ogierem , który poczół już swoją siłę.
Gdy został wraz se swoim stadem złapany ( nie weim dokładnie jak ale chyba przez jakiś tunel zostało stado zagnane do ciężarówki) przewieźli go do Polski.
Gdy pierwszy raz został zamknięty do boksu ( głupi pomysł konia kótry żył na swobodzie zamknać do boksu 3X3) odezwała sie w nim klaustrofobia.
Wyskoczył w boksu waląc głową o sufit i nogami o drzwi ... Miał mnóstwo blizn.
Gdy ludzie zabrali sie do jego ujeżdzania , Bohun miał do wyboru albo się poddać albo walczyć.Wybrał do 2...
Wysłał w stanie krytycznym 4 osoby do szpitala...
Był katowany i tłuczony widłami...
Dokładnie nie pamiętam czy trafil do handlarza czy został tam gdzie był...
Ale w każdym razie gdy przyjechała p.Agnieszka ( wowczas 18 lat)
następnego dnia mieli go już zabić ( chyba zastrzelić) bo bali się go wywieźć na rzeź bo był zbyt dziki.
Gdy p.Aga wracała już z tatą do domu nagle zawrócili z piskiem opon i kazali sobie tego konia pokazać Very Happy dokładniej bo wcześniej siedział w kącie boksu.
Wygonili go na padok i oczywiście p.Aga od razu chciała go kupić...
Problemem były oczywiście pieniądze...p.Aga musiała już ze swoich pieniędzy płącić za pensjonat jednego konia ( Figi )
Handlarz hciał za niego chyba ...ok 4 tysięcy...
P.Sławek powiedział że da jej pieniądze które były przeznaczone na zrobienie instalacji elektrycznej w domu jeśli...znajdzie kogogś kto zrobi to za darmo.
No więc pani Agnieszka w nocy zadzwoniła do jakiegoś znajomego którego widziała raz w zyciu i on...się zgodził ( miał studia elektryczne)
P.Agnieszka zabrała do Bohuna jakaś swoją znajomą która była weterynarzem ... szalona babka...
W galopie podnosiła mu na siłe nogi i żeby sprawdzić mu zęby powiesiła sie mu na języku gdy stał dęba Wink
Z załadowaniem do przyczepy o dziwo nie było problemu ...gdy bohun zobaczył w niejFigę poprostu też do niej wszedł.
Wogóle Bohun wszystkiego uczył się od Figi...
Założenie mu kantara z tego co wiem zajęło 4 miesiące...
Dalej było jakieś ujeżdanie itp.
w sumie też dość ciekawe ...ale już mniej.
Ponieważ p.Aga prowadziła hipoterapię Bohun w wieku 5 lat przestał być pięknym ogierem....
To tyle.
Figa za to ma bardziej bolesne dzieciństwo.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Blackheart
Źrebak


Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

No to faktycznie, historia ciekawa. Całe szczęście, że trafił na osobę, która uratowała mu życie.
Generalnie nie podoba mi się metoda "oswajania" koni (szczególnie ogierów) polegająca na, jak to opisałaś, trzymaniu zwierzęcia przez kilka lat na wolności bez kontaktu z człowiekiem a następnie zamykaniu w boksie i próbach ujeżdżania go na siłę. Najgorsze, że swoją walkę o utraconą wolność Bohun mógł przypłacić życiem.
Czy teraz (w wieku 7 lat) sprawia jeszcze jakiekolwiek kłopoty w postępowaniu z nim (z tego co mówiłaś, pod siodłem jest w porządku)?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Forever
Dzielny Rumak


Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa

Tak pod siodłem jest w porządku:D
Jakieś takie problemy jak z każdym innym koniem są ale to normalne.
Podobno ma jeszcze problem z głaskaniem po głowie przez facetów...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Forever
Dzielny Rumak


Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa

Pozostałe zdjęcia z obozu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Ja z Kadrylem i Aga z Bohunem po dłuuugim terenie.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Gong i Ja z Bohunem...
[link widoczny dla zalogowanych]
Gong z Konradem I Bohun z Olą
[link widoczny dla zalogowanych]
Kadryl i Miśka , taka jakaś mała wyszła Wink
[link widoczny dla zalogowanych]
Zabawa z wężem Very Happy
[link widoczny dla zalogowanych]
Julka i plaża z widoczkiem na most z tirami Very Happy
Jest jeszcze pare ale skanowanie ich trwa za długooo...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Sylwia
Koniarz Doskonały!


Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 1517
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Bardzo ładne konie mi najbardziej podoba sie Nadia:0


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Forever
Dzielny Rumak


Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa

No Nadia była śliczna.
Ale moim zdaniem miała jedną wadę w wyglądzie.
Miała równo ścięto grzywę i ogon.Czego niecierpię...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Kasia
Koniarz Doskonały!


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1065
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Fajne koniska ale dlaczego napislałaś że Figa miała bardziej bolesne dzieciństwo


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Forever
Dzielny Rumak


Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa

Bo gdy się urodziła ro jej matka miała zapalenie wymion a ludzie nasiłe ją podpychali do mleka.Przez co matka ją kopała.
GDy miała 2 dni była już tak pokopana i zagłodzona że nie mogła nic robić tylko umrzeć.
Więc została wyrzucona w worku przez jakichś znajomych właścicieli pod stajnia w której pracowała pani Agnieszka...
Przez pierwszy tydzień nie chciał nic jeść , tylk ochciała w spokoju umrzeć.Ale po tygodniu chwyciła za skoczek.
I w końcu udało się ją uratować.
Ale oczywiście był to koń chorowity bo nie napiła się siary z mlekiem ( Pegaz Pasji też...) łapała wszystkie choroby.
Ponieważ inne konie jej nie lubiły to cały czas łąziła za panią Agnieszką ( została jej odstąpiona i p.Aga nie płaciła za pensjonat tylko za paszę)

I ogólnie miała pecha.Kiedyś zaplątała się w sznurek od słomy i przerżnęła sobie nogi aż do kości.Rok rehabilitacji i konik jak nowy...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Kasia
Koniarz Doskonały!


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1065
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

O matko !!!!!!!!!!!!!!!!!
No to naprawdę pecha ma ten koń
A co do sznurków od słomy to naprawdę boli bo sama doświadczyłam
skakałam zimą po stogu siana i gdy zeskakiwałam na rozwaloną słomę a zniej na ziemię to noga zaplątała mi się w sznurek i tak sobie zawisłam główką w dół a potem jeps na twardą zamarzniętą ziemie Wink . !(ale to musiało wyglądać Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Krysia
Nowy


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Bohun
Hmmmm...żeby nie skłąmać chyba siedmio latek.Holsztyn.Bardzo wysoki ( chyba o 3 cm wyżeszy od Gonga)
W miarę fajny koń. W jeździe nie wygodny , wybijający .... dość posłuszny...
Na początku chodził na kantarze tak go pierwszy turnus poszarpał...
To na nim jechałam na 2 godzinnym terenie...świetnie jeździ po wodzie.
Strasznie się na nim poobijałam.W terenie potyka się bardzo często pod koniec jazdy szczególnie.
Ma bardzo ciekawą historię...Jak ktoś chce to opowiem

ORAZ

No wiesz , jak dla mnie i większości osób jest ciekawa.
Otóż:
Bohun ( miał inne imię ale p.Aga je zmieniła) był koniem chodowanym w Niemczech w formie chowu wolnego.
Razem ze swoim stadem biegał po olbrzymich łąkach na oczy nie widząc człowieka aż do 3 roku życia.
Gdy ludzie próbowali go złapać Bohun był juz b. dużym i silnym ogierem , który poczół już swoją siłę.
Gdy został wraz se swoim stadem złapany ( nie weim dokładnie jak ale chyba przez jakiś tunel zostało stado zagnane do ciężarówki) przewieźli go do Polski.
Gdy pierwszy raz został zamknięty do boksu ( głupi pomysł konia kótry żył na swobodzie zamknać do boksu 3X3) odezwała sie w nim klaustrofobia.
Wyskoczył w boksu waląc głową o sufit i nogami o drzwi ... Miał mnóstwo blizn.
Gdy ludzie zabrali sie do jego ujeżdzania , Bohun miał do wyboru albo się poddać albo walczyć.Wybrał do 2...
Wysłał w stanie krytycznym 4 osoby do szpitala...
Był katowany i tłuczony widłami...
Dokładnie nie pamiętam czy trafil do handlarza czy został tam gdzie był...
Ale w każdym razie gdy przyjechała p.Agnieszka ( wowczas 18 lat)
następnego dnia mieli go już zabić ( chyba zastrzelić) bo bali się go wywieźć na rzeź bo był zbyt dziki.
Gdy p.Aga wracała już z tatą do domu nagle zawrócili z piskiem opon i kazali sobie tego konia pokazać dokładniej bo wcześniej siedział w kącie boksu.
Wygonili go na padok i oczywiście p.Aga od razu chciała go kupić...
Problemem były oczywiście pieniądze...p.Aga musiała już ze swoich pieniędzy płącić za pensjonat jednego konia ( Figi )
Handlarz hciał za niego chyba ...ok 4 tysięcy...
P.Sławek powiedział że da jej pieniądze które były przeznaczone na zrobienie instalacji elektrycznej w domu jeśli...znajdzie kogogś kto zrobi to za darmo.
No więc pani Agnieszka w nocy zadzwoniła do jakiegoś znajomego którego widziała raz w zyciu i on...się zgodził ( miał studia elektryczne)
P.Agnieszka zabrała do Bohuna jakaś swoją znajomą która była weterynarzem ... szalona babka...
W galopie podnosiła mu na siłe nogi i żeby sprawdzić mu zęby powiesiła sie mu na języku gdy stał dęba
Z załadowaniem do przyczepy o dziwo nie było problemu ...gdy bohun zobaczył w niejFigę poprostu też do niej wszedł.
Wogóle Bohun wszystkiego uczył się od Figi...
Założenie mu kantara z tego co wiem zajęło 4 miesiące...
Dalej było jakieś ujeżdanie itp.
w sumie też dość ciekawe ...ale już mniej.
Ponieważ p.Aga prowadziła hipoterapię Bohun w wieku 5 lat przestał być pięknym ogierem....
To tyle.
Figa za to ma bardziej bolesne dzieciństwo.


Skoro jest już tu historia mojego konika, to sądzę że moge coś dopowiedzieć Wink Po pierwsze Bohun nie ma 7, tylko 10 lat. Po drugie ma bardzo wysoki, elastyczny i wygodny kłus( wybijającyw wydaje się dla nieprzyzwyczajonych Wink ) Od 15.10.2006 Bohun jest koniem prywatnym i już nigdy nie będzie chodził pod rekreacją. A ja, jako że jestem "weteranką" Laughing obozów w Pasji, naprawdę polecam! Niezapomniane wrażenia Smile
(fotki chwilowo nie działają, -problemy z photobucketem Rolling Eyes )


P.S naprawdę zapraszam do Stajni Pasji-lepszej stajni nie znajdziecie!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krysia dnia Pią 18:46, 26 Sty 2007, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Koniusia
Doświadczony wierzchowiec


Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 734
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

kto jest na tych zdjeciach??


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Zdjęcia , obóz Stajnia Pasja , 2 turnus :D
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  

  
  
 Odpowiedz do tematu